Najtrudniejszą ekspertyzę budowlaną wykonywaliśmy po pożarze dużego magazynu budowlanego. Ogień zniszczył tam konstrukcję w zaskakujący sposób. Sednem ekspertyzy była ocena, czy możliwe jest spłonięcie betonu. Należało też przeanalizować, czy płomienie zmieniły nośność żelbetu. Pytania te nie są proste, a odpowiedź wymagała dogłębnej wiedzy, wielu danych i dużego doświadczenia rzeczoznawcy budowlanego.

Czy beton się pali, czyli najtrudniejsza ekspertyza budowlana

Beton nie pali się tak jak drewno czy tworzywa – to fakt, ale ulega degradacji termicznej, gdy temperatura rośnie powyżej 300–400°C, a po przekroczeniu 600°C traci znaczną część wytrzymałości, rozwarstwia się i zaczyna odpadać otulina zbrojenia. W efekcie przy intensywnym, długotrwałym pożarze beton wygląda tak, jakby zwyczajnie się spalił.

W tym magazynie marketu budowlanego ogień utrzymywał się aż przez trzy dni. Konsekwencją było niemal doszczętne zniszczenie płyty stropowej w najbardziej obciążonej strefie, tak że z 25 cm grubości pozostało jedynie 4 cm pełnowartościowego betonu. Oznaczało to konieczność zdecydowania, czy konstrukcję da się uratować. Również z tego powodu była to dla nas bodaj najtrudniejsza ekspertyza budowlana.

najtrudniejsza ekspertyza budowlana mpexpertbud po pożarze magazynu

Jak wygląda teren po pożarze?

Pożar stopił elementy składowane na regałach, sadza była widoczna na każdym fragmencie stropu. Przede wszystkim jednak w wielu miejscach odsłonięte było zbrojenie. Co prawda żelbet ma wysoką odporność ogniową, jednak w takich wypadkach ulega degradacji. Niestety, pożary w magazynach zazwyczaj są dynamiczne i silnie zróżnicowane.

W takich sytuacjach ekspert rzeczoznawca nie ogranicza się do oceny wizualnej uszkodzeń. Najważniejsze jest sprawdzenie, czy beton zachował parametry nośności, następnie – skontrolowanie, czy zbrojenie nie uległo nadmiernemu odkształceniu. Należy upewnić się, czy ogień nie osłabił konstrukcji mimo niewidocznych gołym okiem uszkodzeń.

ekspertyza budowlana mpexpertbud po pożarze

Jak przebiegała najtrudniejsza ekspertyza budowlana?

W takiej sytuacji nie wystarczą oględziny. Trzeba zmapować faktyczny przebieg pożaru i ustalić, gdzie temperatura była najwyższa. Ponadto rzeczoznawca budowlany musiał ustalić, jak długo płomienie oddziaływały na poszczególne części stropu. Dlatego przed pobieraniem próbek wykonaliśmy serię pomiarów nienaruszonych fragmentów konstrukcji. Następnie porównaliśmy je z miejscami najbardziej zwęglonymi. Dzięki temu mogliśmy wytypować punkty potencjalnego przekroczenia granicznych progów wytrzymałości betonu przez oddziałujący na niego ogień. Później wykonaliśmy:

  • 100 odwiertów rdzeniowych,
  • 50 wycięć prętów,
  • szczegółową ocenę stanu betonu, otuliny i zbrojenia,
  • analizę zgodności z normami i z prawem budowlanym.

Na podstawie uzyskanego kompletu danych wyznaczyliśmy strefy skrajnie uszkodzone, miejsca wymagające wzmocnienia i elementy w pełni sprawne. Na tym etapie liczy się precyzja. Rzecz w tym, że każda próbka wskazuje, jak daleko zaszła degradacja cieplna, a w całym tym procesie tworzy się kompletny obraz konstrukcji. Właśnie to odróżnia rzetelną ekspertyzę konstrukcyjną od powierzchownej oceny sytuacji.

najtrudniejsza ekspertyza budowlana po pożarze budynku

Dlaczego takie ekspertyzy są najbardziej wymagające?

Pożar w magazynie nie jest procesem jednorodnym. Oznacza to, że ogień przemieszcza się, tworzy lokalne kominy, zmienia kierunek i temperaturę. Taka najtrudniejsza ekspertyza budowlana wymaga dużego doświadczenia. Niewątpliwie konieczna jest wiedza z zakresu materiałoznawstwa, konstrukcji żelbetowych oraz norm ogniowych. Przydaje się też praktyka w pracy z poważnie uszkodzonymi obiektami. Opisywane badanie określamy jako najtrudniejszą ekspertyzę budowlaną, ponieważ:

  • mimo teoretycznej niepalności beton i żelbet były zniszczone wskutek oddziaływania ognia,
  • w każdej części stropu panowały inne warunki,
  • strefy o największym obciążeniu termicznym nie zawsze pokrywały się z miejscami wyglądającymi zdecydowanie najgorzej,
  • degradacja betonu była nierównomierna i wymagała szczegółowego mapowania odwiertami,
  • inwestor oczekiwał szybkiej decyzji, aby ograniczyć przestój generujący realne koszty.

Wnioski z najtrudniejszej ekspertyzy budowlanej?

Przede wszystkim mamy dowód, że intensywny pożar doprowadza beton do skrajnej degradacji. Widać, jak ważna jest rola specjalisty przeprowadzającego ekspertyzę budowlaną. W tym wypadku jedynie ogromne doświadczenie i praca Pawła Matusza umożliwiły uratowanie konstrukcji. Profesjonalna ekspertyza rzeczoznawcy trafnie oceniła sytuację i precyzyjnie wyznaczyła zakres niezbędnych wzmocnień.

TUTAJ można sprawdzić, jak powyżej opisany przypadek wzbudza sporo emocji wśród osób związanych z branżą budowlaną.

W sytuacjach granicznych warto skorzystać z oferty zespołu pracującego analitycznie i zgodnie z wymaganiami prawa budowlanego. Masz do wykonania trudne zlecenie? Skontaktuj się z nami! Nawet najtrudniejsza ekspertyza budowlana nam niestraszna!